czwartek, 3 września 2015
środa, 26 sierpnia 2015
sobota, 25 lipca 2015
niedziela, 29 marca 2015
Pojedyncze grupy partyzantki UPA Sowieci likwidowali aż do roku 1960. Bilans szesnastoletniej walki banderowców i UPA z Sowietami był dla Ukrainy katastrofalny. Zabitych zostało 153 000 Ukraińców, 134 000 aresztowano i zesłano do łagrów, 203 000 deportowano na Syberię. Wg danych sowieckich w latch 1944-1953 partyzanci UPA zabili 30 676 osób, w tym żołnierzy 8340.
W końcu XVIII stulecia, skutkiem zmian politycznych w tej części kontynentu, Ukraina wchodzi w długotrwały okres odosobnienia. Wszystkie jej kontakty z Europą urywają się. Tylko jej sformowana przez muzykę barokową i oparta na chórach cerkiewnych wrażliwość muzyczna drzemie, jak ogień w popiele, pod zewnętrzną powłoką rebarbaryzacji.
Rewolucja 1917-1918 zamyka cerkwie i rozprasza ich zespoły chóralne. Polska część Wołynia, najdalej na zachód wysunięty cypel Ukrainy prawosławnej, staje się na następnych 20 lat rezerwatem, gdzie utrzymuje się tradycyjne życie gmin religijnych obrządku wschodniego.
Stamtąd wyszła większa cześć chórów, które emigrowały do Ameryki. Najsławniejszym był chór Ołeksandra Koszyca, który 1921 objechał Europę Zachodnią, budząc wszędzie zainteresowanie miejscowych zespołów wokalnych.W parę lat później słyszałem chór paryskiej schola cantorum śpiewający ludowe pieśni ukraińskie, których nauczył się od chóru Koszyca. Pod pozorami egzotycznego folkloru słuchacze nie wahali się rozpoznać znane sobie pierwiastki muzyki barokowej.
Równie pouczające byłoby (...) wykonanie przez jakiś zespół wołyński Koncertu w formie mszy żałobnej Heinricha Schuetza, znacznie bliższego chórom wołyńskim niż zachodnim, rzadko tylko mierzącym się z trudnościami barokowych utworów a capella.
Rewolucja 1917-1918 zamyka cerkwie i rozprasza ich zespoły chóralne. Polska część Wołynia, najdalej na zachód wysunięty cypel Ukrainy prawosławnej, staje się na następnych 20 lat rezerwatem, gdzie utrzymuje się tradycyjne życie gmin religijnych obrządku wschodniego.
Stamtąd wyszła większa cześć chórów, które emigrowały do Ameryki. Najsławniejszym był chór Ołeksandra Koszyca, który 1921 objechał Europę Zachodnią, budząc wszędzie zainteresowanie miejscowych zespołów wokalnych.W parę lat później słyszałem chór paryskiej schola cantorum śpiewający ludowe pieśni ukraińskie, których nauczył się od chóru Koszyca. Pod pozorami egzotycznego folkloru słuchacze nie wahali się rozpoznać znane sobie pierwiastki muzyki barokowej.
Równie pouczające byłoby (...) wykonanie przez jakiś zespół wołyński Koncertu w formie mszy żałobnej Heinricha Schuetza, znacznie bliższego chórom wołyńskim niż zachodnim, rzadko tylko mierzącym się z trudnościami barokowych utworów a capella.
Zetknięcie się z tym fragmentem historii Wołynia pozwala ocenić słuszność krytycznych uwag Strawińskiego o muzyce "narodowej". Uczona czy ludowa muzyka Europy Wschodniej opierała się zawsze na tych samych wzorach i tym samym rzemiośle co muzyka Zachodu.
Kołysanka z Ptaka Ognistego "to na pewno pieśń wołyńska, śpiewana zdaje się w północnej części kraju, za Kowlem.
Wszystkie kompozycje Strawińskiego, które przyniosły mu światową sławę zostały napisane w Uściługu nad Bugiem.
Chóry wołyńskie miały za sobą 7-8 wieków nieprzerwanej działalności. Niektóre miały nuty z XVII wieku, których bez znajomości paleografii nie można było odczytać. Pieśni ukraińskie miały charakter szkolony. Pierwotnie pieśni śpiewane w cerkwiach miały napisane były na 10-tonową gamę bizantyjską której ślady słychać w pieśniach huculskich. w XVII przyszła muzyka z 12 tonową gamą włoską. Nie wiemy jaką drogą się to odbyło, pewnie przez Polskę. Muzyka barokowa poza Włochami była przeważnie muzyką a capella więc jakby najlepiej przystosowana do chórów cerkiewnych. Muzyka włoska została na Zachodzie wyparta przez niemiecką Schriftmusik i muzyki starszej od Bacha do niedawna na Zachodzie nie znano. Tradycje włoskiej muzyki barokowej przetrwały tylko na Ukrainie. Shakespeare często mówił o muzyce lecz widać że od razu ,że ma namyśli coś innego niż Bacha i Haydna. Osobliwością chórow ukraińskich było ich wielkie wyszkolenie. Kiedyś byłem w Poczajowie i na drodze spotkałem dwóch dziadów i dwie baby śpiewających na cztery głosy.
J Stempowski, Pisma o Ukrainie
Kołysanka Oj chodyt'son koło wikon w aranżacji Ołeksandr Koszyca stala się podstawą arii Summertime George'a Gershwina
poniedziałek, 23 marca 2015
niedziela, 8 marca 2015
niedziela, 22 lutego 2015
wtorek, 10 lutego 2015
piątek, 28 listopada 2014
- Helena Wanda Błażusiakówna - lat 18 - siedzi od 25.09.1944.
- Szczawnica - Zakopane.
- Zdrowaś Mario
- Mamo nie płacz
- Niebios Przeczysta Królowo,
- Ty zawsze wspieraj mnie
- (tekst wyryty na murze, Zakopane "Palace"
- cela nr 3 ściana nr 3)
-
- Synku miły i wybrany,
- Rozdziel z matką swoje rany,
- A wszakom cię, synku miły, w swem sercu nosiła,
- A takież tobie wiernie służyła.
- Przemów k matce, bych się ucieszyła,
- Bo już jidziesz ode mnie, moja nadziejo miła.
- Lament świętokrzyski z "Pieśni łysogórskich"
- (druga połowa XV w.)
- Lament Maryi pod krzyżem
wtorek, 11 listopada 2014
niedziela, 9 listopada 2014
Aleppo. Słodkawy zapach krwi zmieszanej z betonem, miałki pył wdzierający się w nozdrza, opadający na ramiona milionami drobin sąsiadów i bliskich. Zapach wojny XXI wieku.
Jak pachniało największe miasto Syrii przed wojną? Kurzem niesionym z pustyni czy bugenwillą i cyprysami, jak wiele miast Lewantu? Gorącym olejem, jak z imbissbarów i mieloną harissą? A może mdlącym zapachem farb do barwienia dywanów?
PS. Śnisz mi się znienacka. Wkładasz we śnie w mur karteczki, jak w Ścianę Płaczu, z angielskim napisem "I miss you".
czwartek, 11 września 2014
piątek, 25 lipca 2014
Reportaż to mitotwórstwo XX wieku
nastroje we wrześniu '39: powszechne samooskarżenia, samoponiżenia (M. Wańkowicz), niewiele się zmienia w naszej ocenie nas samych
KK: Jaka jest Pana miara wartości człowieka? MW: Moją miarą jest stopień niezależności, jaki osiągnęła jednostka.
(...) to co wartościowe, nie dba o naszą akceptację, nasz brak akceptacji zżera nas samych.
KK: Jak objawia się Panu Polska w chwilach tęsknoty:
MW: jakaś polna droga nad rowem zarośniętym rzęsą.
nastroje we wrześniu '39: powszechne samooskarżenia, samoponiżenia (M. Wańkowicz), niewiele się zmienia w naszej ocenie nas samych
KK: Jaka jest Pana miara wartości człowieka? MW: Moją miarą jest stopień niezależności, jaki osiągnęła jednostka.
(...) to co wartościowe, nie dba o naszą akceptację, nasz brak akceptacji zżera nas samych.
KK: Jak objawia się Panu Polska w chwilach tęsknoty:
MW: jakaś polna droga nad rowem zarośniętym rzęsą.
poniedziałek, 7 lipca 2014
W Ceskim Krumlovie zachował się jedyny taki w
całej Europie, teatr z XVII z kompletem kulis ( 13 różnych scen), rekwizytami i
strojami aktorów, librettami oper i
przedstawień teatralnych. Nikt tego nie zniszczył. Nie tylko nie spalił w
wojnach, ale przez całe wieki (poprzedzające epokę turystyki, historii sztuki
i konserwacji zabytków) jakoś nie
wyrzucił. Dzikie pola zaczynają się tuż tuż. Jeszcze wzgórza Moraw
pokrywają zamki, od słowackich Karpat rozpościera się sceneria romantycznych ruin.
Skarbiec Europy. Gruener Gewoelbe i kolekcja porcelany. Najbogatsza kolekcja klejnotów w Europie, złota białego (kości słoniowej) i żółtego. Wśród, oczywistych dla każdych
pierwszoligowych kolekcji, zbiorów malarstwa włoskiego, Rembrandtów (na metry)
i malarstwa holenderskiego, reprezentatywny zbiór mistrzów
środkowoeuropejskich, Cranacha Starszego, Duerera, Holbeina oraz szkoły
naddunajskiej.
Kolekcja turecka Augusta III przypomina mi, że XVIII-wieczna moda na orientalizm nie ograniczała się do dalekowschodniej chinoiserie. Może
to wpływ zacnej Rzeczypospolitej ale Komnata Turecka Augusta III to najlepszy
poza Stambułem zbiór sztuki otomańskiej. Zdobyte nie tylko jako łupy tureckie,
ale również jako podarunki dyplomatyczne od chanów czy po prostu, zakupy do
kolekcji lub stroje na dworskie maskarady.
Wróciłam dziś z Środkowej Europy, krainy wymazanej z kanonu współczesnej mass-turystycznej Grand Tour.
Kotlina Jeleniogórska w skali makro. Góry pokryte siatką zamków. Opactwa pełne bibliotek i gabinetów osobliwości. Kultura sakralna pełniąca rolę świeckiego mecenasa. Świat kompletny,
niedekompletowany od wojny trzydziestoletniej. Prawda, że kończy się na czasach Franciszka
Józefa. Jedynie Drezno przekuwa
bombardowanie miasta przez Aliantów na atrakcję turystyczną.
Opisywana przez PLF kraina drobnych
przyjemności, wymiany uprzejmości, muzyki i malarstwa.
Granica Europy Wschodniej przebiega dziś w
poprzek Czech. Brno (pełne funkcjonalistycznej architektury lat 30-tych, więc
kiedyś zapatrzone w Weimar i Dessau), pełne jest zapachu uryny i taniego wina.
Maluje się na twarzach ludzi, w języku ciała. Stroje od Madla, zastępuje szyk a
la Terranova, a XVIII-wieczne konditorei zastępują, jak u nas na
Marszałkowskiej, banki i sklepy z używaną odzieżą.
czwartek, 26 czerwca 2014
sobota, 14 czerwca 2014
Architektura ma swój własny obszar istnienia. Pozostaje w wyjątkowo cielesnym związku z życiem.W moim wyobrażeniu nie jest ona zasadniczo ani przesłaniem, ani znakiem lecz oprawą i tłem dla przemijającego życia, wrażliwym naczyniem dla rytmu kroków po podłodze, dla skupienia przy pracy, dla ciszy snu.
Prace Josepha Beuysa i niektórych artystów należących do grupy Arte Povera są dla mnie pouczające. Tym ,co mnie w nich porusza jest precyzyjne i zmysłowe użycie materiału. Zdaje się ono mieć swoje źródło w dawnej ludzkiej wiedzy o stosowaniu materiałów, a jednocześnie odsłaniać właściwą ich istotę, która jest pozbawiona jakiegokolwiek przekazywanego kulturowo znaczenia.
Budynki, które robią na nas wrażenia, zawsze pozwalają nam głęboko doświadczyć ich przestrzeni.
P. Zumthor "Myślenie architekturą"
Subskrybuj:
Posty (Atom)




