Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gregor von rezzori. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gregor von rezzori. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 grudnia 2012

Moulding of window, the cut of beard, overheard syllabes, the unfamiliar shape of a horse or hat, the taste of new drink, the occasional unfamiliar lettering - zazdroszczę PFL pierwszego spojrzenia na Europę Wschodnią, choć najbardziej chciałabym poczuć jej zapach i brzmienie:

ten sam wiatr, który hen daleko czesał srebrzyste łany, unosił rynsztokowe wyziewy z żydowskich podwórek, mieszając zastarzały smród pomyj, gnijących rybi zjełczałego oleju, czosnku, końskiej uryny i kociego łajna ze świeżym zapachem ziemi, siana i świerkowej żywicy. Kałuże, za dnia brunatne i spienione niczym piwo, teraz przypominały jeziorka - skrawki nieba wpuszczone w ziemię, i wielka cisza, wypełniona cykaniem świerszczy i kumkaniem żab kosmiczna cisza, kojąca jak nucona dziecku przez matkę kołysanka, zaległa nad nocnym krajobrazem Czernopola, przerywana tylko od czasu do czasu samotnym klekotem podków znużonych dorożkarskich szkapin lub dochodzącym z dalekich przedmieść smętnym szczekaniem lunatycznych psów. - GvR. Gronostaj z Czernopola.

Kraków sprzed 30 lat, miks spalin, węgla kamiennego i brunatnego i środków czystości. Podobny zapach Sissel Tolaas nazwała Wschodnim Berlinem. Zbierała go wcześniej w stacjach metra, rzeźniach, przy budkach z kebabem, w sklepach i na targowisku.

W Paryżu powstaje muzeum zapachów. Opuszczając go, ludzie będą płakać z tęsknoty.


Zawichojska, lata 80-te: 

zapachy pomieszczeń: drewno, kurz, siano, worki jutowe, zapach żelaznych odważników do wag, wilgoć przechowalni, ślimaków pomrowików, marchwi i jabłek, garaż pełen chemikaliów, przyprawiające o mdłości gotowane ziemniaki, jajka z pokrzywą dla kurczaków, amerykańska naftalina, zapach ciepłej pulchnej ziemi, suszony pył z wyschniętymi owadami cieplarni, zapach obory. Małego dziecka nie brzydzi zapach, dopóki dorośli nie nauczą go, że jest 'fe'. Na nauki rodziców nakłada się kultura. 
dźwięki: klepanie kosy, dźwięk zsypywanych orzechów, które się suszyły na słońcu



Sandomierskie


sobota, 10 listopada 2012

Republika Pisarzy

Istnieją rzeczywistości obok i poza naszą własną, która ponieważ jest jedyną, jaką znamy - uważamy za jedyną, jaka w ogóle istnieje. 
Z zabójczego harmideru karczemnej otchłani mężczyzna wytacza się w mętnie szarzejący świt. 
Po ryzykowanie chwiejne pewności jego ruchów - tej śmiertelnie poważnej parafrazy klauna - łatwo poznać nałogowego pijaka. 
Jego twarz to poryta kraterami powierzchnia zagubionego satelity. 
W ogłuszonym, rozedrganym mózgu kłębią się pijackie ryki, filologiczne spory, duma, upokorzenia, literackie cytaty, pieprzne dowcipy, nienawiść, samotność, pobożność, czystość intencji, rozpacz ...

Po pierwszych zdaniach książki Gronostaj z Czernopola już wiesz, że odkrywasz kolejnego "ulubionego nieznanego pisarza".

Gregor von Rezzori, oprócz tego że obywatel zaginionej Atlantydy CEE czasów przedwojennych, jest też obywatelem Republiki Artystów i Pisarzy, znanej nielicznym. Pisarz, scenarzysta, aktor Schloendorfa. Przedstawiony mi jako mąż Beatrice Monti della Corte von Rezzori, kolekcjonerki sztuki współczesnej. Wizytę u baronessy wspominał Bruce Chatwin, ten sam którego prochy chował obok swojego domu Patrick Leigh Fermor. PLF, przyjaciel Iana Fleminga, twórcy Bonda, był wzorem dla  Roberta Kaplana, wspominanego wielkokrotnie m.in. przez Wojciecha Jagielskiego.