O Janie Dobraczyńskim
czwartek, 2 listopada 2017
poniedziałek, 23 października 2017
wtorek, 10 października 2017
poniedziałek, 9 października 2017
sobota, 22 lipca 2017
sobota, 15 lipca 2017
poniedziałek, 10 lipca 2017
środa, 7 czerwca 2017
środa, 3 maja 2017
"Wilk jest w naszej kulturze demonem, symbolem dzikości, nienasycenia, ciemności, krwiożerczości" - napisałeś w książce. Dlatego eksterminacja wilków trwa?
Kultura germańska, może trochę romańska, związana z chrześcijaństwem, demonizowała wilki. W kulturze słowiańskiej nie było to nasilone. Gdy wilk kogoś zjadał, mówiono, że ten ktoś musiał być kimś złym. Patronem wilków był św. Mikołaj. Ta eksterminacyjna historia wilków opiera się na tych samych mechanizmach, których używamy do wykluczania, zabijania ludzi. Najpierw trzeba wybrać jakąś grupę etniczną, wyznaniową i przyprawić jej mordę, zrobić z niej zagrożenie, robaka. Podświadomie czujemy, że zabijanie jest złe, dlatego musimy je usprawiedliwiać.
Ale dlaczego właśnie na wilka projektujemy te demoniczne cechy, których nie ma?
Wilk był konkurencją dla człowieka, polowaliśmy na tę samą zwierzynę, to oczywiste. Inna sprawa jest taka, że najwcześniej z wszystkich zwierząt udomowiliśmy psa, jakieś 40 tysięcy lat temu. Nienawiść wobec wilka to może być nienawiść do zbiegłego niewolnika, który się nie poddał, nie został psem, zachował wolność.
Kultura germańska, może trochę romańska, związana z chrześcijaństwem, demonizowała wilki. W kulturze słowiańskiej nie było to nasilone. Gdy wilk kogoś zjadał, mówiono, że ten ktoś musiał być kimś złym. Patronem wilków był św. Mikołaj. Ta eksterminacyjna historia wilków opiera się na tych samych mechanizmach, których używamy do wykluczania, zabijania ludzi. Najpierw trzeba wybrać jakąś grupę etniczną, wyznaniową i przyprawić jej mordę, zrobić z niej zagrożenie, robaka. Podświadomie czujemy, że zabijanie jest złe, dlatego musimy je usprawiedliwiać.
Ale dlaczego właśnie na wilka projektujemy te demoniczne cechy, których nie ma?
Wilk był konkurencją dla człowieka, polowaliśmy na tę samą zwierzynę, to oczywiste. Inna sprawa jest taka, że najwcześniej z wszystkich zwierząt udomowiliśmy psa, jakieś 40 tysięcy lat temu. Nienawiść wobec wilka to może być nienawiść do zbiegłego niewolnika, który się nie poddał, nie został psem, zachował wolność.
czwartek, 24 marca 2016
poniedziałek, 11 stycznia 2016
poniedziałek, 21 grudnia 2015
Jest to, moja Heloizo, pożegnanie po trzech latach wielkiego szczęścia.
Nie powinny mnie zanadto obchodzić ani życie, ani śmierć, ani inne tego rodzaju przypadki.
Istnieje, myślę, strefa, w której co nam się zdarza trwa oddzielone od osoby
W wielkim rezerwuarze potencjalnych i spełnionych rzeczy.
Musiałem uporać się z wiązem właśnie okrywającym się liśćmi,
Z kroplami deszczu na jeziorze i z moją rozpaczą.
A była w tym lekkość jakbym wzbijał się bez balastu w górę
[...]
Kiedy siedzę w irlandzkim pubie na rogu 3-ej Alei i 22-ej ulicy
Myśląc o tym, że dużo dostałem, więcej niż mnie się należy.
Więc jednak harmonia ciał i umysłów, jest, choć na krótko, możliwa,
Zanim każdego zabierze los niepodzielnie dany
I mój zazdrosny przewodnik zostanie sam na sam ze mną
Żeby dyktować w ciemności niezrozumiałe zaśpiewy.
Nie leżało w jego intencjach żebym zapomniał kim jestem
I udawał, że mogę się wymknąć spod zaocznego wyroku.
A wszystko wyda się zaraz niewarte bólu i skargi.
Tyle, że staniesz przed lustrem i piersi, które kochałem,
Na zawsze, sama wiesz dobrze, będą dla nikogo.
* * *
I Heloiza odjeżdża w rzeźbionej muszli okrętu
Na starożytne morza, strojna w szmaragdy i złoto,
Pod niebo wiecznie wysokie, bez odmian księżyca.
I któż tam większe ode mnie będzie miał do niej prawo? [...]
C.M.
Nie powinny mnie zanadto obchodzić ani życie, ani śmierć, ani inne tego rodzaju przypadki.
Istnieje, myślę, strefa, w której co nam się zdarza trwa oddzielone od osoby
W wielkim rezerwuarze potencjalnych i spełnionych rzeczy.
Musiałem uporać się z wiązem właśnie okrywającym się liśćmi,
Z kroplami deszczu na jeziorze i z moją rozpaczą.
A była w tym lekkość jakbym wzbijał się bez balastu w górę
[...]
Kiedy siedzę w irlandzkim pubie na rogu 3-ej Alei i 22-ej ulicy
Myśląc o tym, że dużo dostałem, więcej niż mnie się należy.
Więc jednak harmonia ciał i umysłów, jest, choć na krótko, możliwa,
Zanim każdego zabierze los niepodzielnie dany
I mój zazdrosny przewodnik zostanie sam na sam ze mną
Żeby dyktować w ciemności niezrozumiałe zaśpiewy.
Nie leżało w jego intencjach żebym zapomniał kim jestem
I udawał, że mogę się wymknąć spod zaocznego wyroku.
A wszystko wyda się zaraz niewarte bólu i skargi.
Tyle, że staniesz przed lustrem i piersi, które kochałem,
Na zawsze, sama wiesz dobrze, będą dla nikogo.
* * *
I Heloiza odjeżdża w rzeźbionej muszli okrętu
Na starożytne morza, strojna w szmaragdy i złoto,
Pod niebo wiecznie wysokie, bez odmian księżyca.
I któż tam większe ode mnie będzie miał do niej prawo? [...]
C.M.
czwartek, 10 grudnia 2015
Magazyn Książki
"Wielki popkulturowy sukces możliwy jest więc tyko w gatunku, na którym wszyscy już postawili krzyżyk, który spisali na straty, uważają a przeszłość. Wszyscy myśleli że science fiction w kinie umarło ... i nagle bum - Filmy o piratach miały być martwe... i nagle - bum, Johnny Depp z Karaibów zakasował świat. Książki dla dzieci o czarodziejach miały być martwe, bo dzieci przestały czytać, a tu bum - Harry Potter."
&
Martin Amis, z wywiadu w Książkach:


"Wielki popkulturowy sukces możliwy jest więc tyko w gatunku, na którym wszyscy już postawili krzyżyk, który spisali na straty, uważają a przeszłość. Wszyscy myśleli że science fiction w kinie umarło ... i nagle bum - Filmy o piratach miały być martwe... i nagle - bum, Johnny Depp z Karaibów zakasował świat. Książki dla dzieci o czarodziejach miały być martwe, bo dzieci przestały czytać, a tu bum - Harry Potter."
&
Martin Amis, z wywiadu w Książkach:
czwartek, 3 września 2015
środa, 26 sierpnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)



