sobota, 15 lipca 2017

poniedziałek, 10 lipca 2017

notatki








zanim wydarzył się Wołyń



Jerzy Stempowski. Najlepsza chyba na polskim rynku książka o Ukrainie i relacjach pl-ukr.
Warto czytać, przynajmniej raz na kwartał

środa, 7 czerwca 2017

środa, 3 maja 2017

"Wilk jest w naszej kulturze demonem, symbolem dzikości, nienasycenia, ciemności, krwiożerczości" - napisałeś w książce. Dlatego eksterminacja wilków trwa? 

Kultura germańska, może trochę romańska, związana z chrześcijaństwem, demonizowała wilki. W kulturze słowiańskiej nie było to nasilone. Gdy wilk kogoś zjadał, mówiono, że ten ktoś musiał być kimś złym. Patronem wilków był św. Mikołaj. Ta eksterminacyjna historia wilków opiera się na tych samych mechanizmach, których używamy do wykluczania, zabijania ludzi. Najpierw trzeba wybrać jakąś grupę etniczną, wyznaniową i przyprawić jej mordę, zrobić z niej zagrożenie, robaka. Podświadomie czujemy, że zabijanie jest złe, dlatego musimy je usprawiedliwiać.

Ale dlaczego właśnie na wilka projektujemy te demoniczne cechy, których nie ma? 

Wilk był konkurencją dla człowieka, polowaliśmy na tę samą zwierzynę, to oczywiste. Inna sprawa jest taka, że najwcześniej z wszystkich zwierząt udomowiliśmy psa, jakieś 40 tysięcy lat temu. Nienawiść wobec wilka to może być nienawiść do zbiegłego niewolnika, który się nie poddał, nie został psem, zachował wolność.

czwartek, 24 marca 2016

poniedziałek, 11 stycznia 2016


Ulubieńcy bogów umierają młodo, dziękujemy że zostałeś z nami odrobinę dłużej.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Jest to, moja Heloizo, pożegnanie po trzech latach wielkiego szczęścia.
Nie powinny mnie zanadto obchodzić ani życie, ani śmierć, ani inne tego rodzaju przypadki. 
Istnieje, myślę, strefa, w której co nam się zdarza trwa oddzielone od osoby
W wielkim rezerwuarze potencjalnych i spełnionych rzeczy. 
Musiałem uporać się z wiązem właśnie okrywającym się liśćmi, 
Z kroplami deszczu na jeziorze i z moją rozpaczą. 
A była w tym lekkość jakbym wzbijał się bez balastu w górę
[...]
Kiedy siedzę w irlandzkim pubie na rogu 3-ej Alei i 22-ej ulicy
Myśląc o tym, że dużo dostałem, więcej niż mnie się należy. 
Więc jednak harmonia ciał i umysłów, jest, choć na krótko, możliwa, 
Zanim każdego zabierze los niepodzielnie dany
I mój zazdrosny przewodnik zostanie sam na sam ze mną
Żeby dyktować w ciemności niezrozumiałe zaśpiewy. 
Nie leżało w jego intencjach żebym zapomniał kim jestem
I udawał, że mogę się wymknąć spod zaocznego wyroku. 
A wszystko wyda się zaraz niewarte bólu i skargi. 
Tyle, że staniesz przed lustrem i piersi, które kochałem, 
Na zawsze, sama wiesz dobrze, będą dla nikogo. 

* * * 
I Heloiza odjeżdża w rzeźbionej muszli okrętu
Na starożytne morza, strojna w szmaragdy i złoto, 
Pod niebo wiecznie wysokie, bez odmian księżyca. 
I któż tam większe ode mnie będzie miał do niej prawo? [...] 


C.M.

czwartek, 10 grudnia 2015

Magazyn Książki

"Wielki popkulturowy sukces możliwy jest więc tyko w gatunku, na którym wszyscy już postawili krzyżyk, który spisali na straty, uważają a przeszłość. Wszyscy myśleli że science fiction w kinie umarło ... i nagle bum - Filmy o piratach miały być martwe... i nagle - bum, Johnny Depp z Karaibów zakasował świat. Książki dla dzieci o czarodziejach miały być martwe, bo dzieci przestały czytać, a tu bum - Harry Potter."

&

Martin Amis, z wywiadu w Książkach:









czwartek, 3 września 2015

środa, 26 sierpnia 2015

sobota, 25 lipca 2015


Jerzy Stempowski, Zapiski dla zjawy

prywatny dziennik prowadzony przez Stmepowskiego jest tekstem zasadniczym dla zrozumienia osobowości i dzieła autora. Adresatką tych zapisków, owym cieniem jest Wichuna, Ludwika Rettingerowa.

Zadie Smith

niedziela, 29 marca 2015

Pojedyncze grupy partyzantki UPA Sowieci likwidowali aż do roku 1960. Bilans szesnastoletniej walki banderowców i UPA z Sowietami był dla Ukrainy katastrofalny. Zabitych zostało 153 000 Ukraińców, 134 000 aresztowano i zesłano do łagrów, 203 000 deportowano na Syberię. Wg danych sowieckich w latch 1944-1953 partyzanci UPA zabili 30 676 osób, w tym żołnierzy 8340.
W końcu XVIII stulecia, skutkiem zmian politycznych w tej części kontynentu, Ukraina wchodzi w długotrwały okres odosobnienia. Wszystkie jej kontakty z Europą urywają się. Tylko jej sformowana przez muzykę barokową  i oparta na chórach cerkiewnych wrażliwość muzyczna drzemie, jak ogień w popiele, pod zewnętrzną powłoką rebarbaryzacji.

Rewolucja 1917-1918 zamyka cerkwie i rozprasza ich zespoły chóralne. Polska część Wołynia, najdalej na zachód wysunięty cypel Ukrainy prawosławnej, staje się na następnych 20 lat rezerwatem, gdzie utrzymuje się tradycyjne życie gmin religijnych obrządku wschodniego.

Stamtąd wyszła większa cześć chórów, które emigrowały do Ameryki. Najsławniejszym był chór Ołeksandra Koszyca, który 1921 objechał Europę Zachodnią, budząc wszędzie zainteresowanie miejscowych zespołów wokalnych.W parę lat później słyszałem chór paryskiej schola cantorum śpiewający ludowe pieśni ukraińskie, których nauczył się od chóru Koszyca. Pod pozorami egzotycznego folkloru słuchacze nie wahali się rozpoznać znane sobie pierwiastki muzyki barokowej.

Równie pouczające byłoby (...) wykonanie przez jakiś zespół wołyński Koncertu w formie mszy żałobnej Heinricha Schuetza, znacznie bliższego chórom wołyńskim niż zachodnim, rzadko tylko mierzącym się z trudnościami barokowych utworów a capella.





Zetknięcie się z tym fragmentem historii Wołynia pozwala ocenić słuszność krytycznych uwag Strawińskiego o muzyce "narodowej". Uczona czy ludowa muzyka Europy Wschodniej opierała się zawsze na tych samych wzorach i tym samym rzemiośle co muzyka Zachodu. 



Kołysanka z Ptaka Ognistego "to na pewno pieśń wołyńska, śpiewana zdaje się w północnej części kraju, za Kowlem.

Wszystkie kompozycje Strawińskiego, które przyniosły mu światową sławę zostały napisane w Uściługu nad Bugiem.

Chóry wołyńskie miały za sobą 7-8 wieków nieprzerwanej działalności. Niektóre miały nuty z XVII wieku, których bez znajomości paleografii nie można było odczytać. Pieśni ukraińskie miały charakter szkolony. Pierwotnie pieśni śpiewane w cerkwiach miały napisane były na 10-tonową gamę bizantyjską której ślady słychać w pieśniach huculskich. w XVII przyszła muzyka z 12 tonową gamą włoską. Nie wiemy jaką drogą się to odbyło, pewnie przez Polskę. Muzyka barokowa poza Włochami była przeważnie muzyką a capella więc jakby najlepiej przystosowana do chórów cerkiewnych. Muzyka włoska została na Zachodzie wyparta przez niemiecką Schriftmusik i muzyki starszej od Bacha do niedawna na Zachodzie nie znano. Tradycje włoskiej muzyki barokowej przetrwały tylko na Ukrainie. Shakespeare często mówił o muzyce lecz widać że od razu ,że ma namyśli coś innego niż Bacha i Haydna. Osobliwością chórow ukraińskich było ich wielkie wyszkolenie. Kiedyś byłem w Poczajowie i na drodze spotkałem dwóch dziadów i dwie baby śpiewających na cztery głosy. 

J Stempowski, Pisma o Ukrainie



Kołysanka Oj chodyt'son koło wikon w aranżacji Ołeksandr Koszyca stala się podstawą arii Summertime George'a Gershwina



poniedziałek, 23 marca 2015

niedziela, 8 marca 2015

niedziela, 22 lutego 2015

wtorek, 10 lutego 2015

piątek, 28 listopada 2014


Helena Wanda Błażusiakówna - lat 18 - siedzi od 25.09.1944. 
Szczawnica - Zakopane. 
Zdrowaśœ Mario
Mamo nie płacz
Niebios Przeczysta Królowo,
Ty zawsze wspieraj mnie

(tekst wyryty na murze, Zakopane "Palace"
cela nr 3 ściana nr 3)


Synku miły i wybrany,
Rozdziel z matką swoje rany,
A wszakom cię, synku miły, w swem sercu nosiła,
A takież tobie wiernie służyła.
Przemów k matce, bych się ucieszyła,
Bo już jidziesz ode mnie, moja nadziejo miła.

Lament świętokrzyski z "Pieśni łysogórskich"
(druga połowa XV w.)
Lament Maryi pod krzyżem






niedziela, 9 listopada 2014


Aleppo. Słodkawy zapach krwi zmieszanej z betonem, miałki pył wdzierający się w nozdrza, opadający na ramiona milionami drobin sąsiadów i bliskich. Zapach wojny XXI wieku. 

Jak pachniało największe miasto Syrii przed wojną? Kurzem niesionym z pustyni czy bugenwillą i cyprysami, jak wiele miast Lewantu? Gorącym olejem, jak z imbissbarów i mieloną harissą? A może mdlącym zapachem farb do barwienia dywanów? 

PS. Śnisz mi się znienacka. Wkładasz we śnie w mur karteczki, jak w Ścianę Płaczu, z angielskim napisem "I miss you". 

czwartek, 11 września 2014